Strata (u)czucia

Wraz z początkiem grudnia, rozpoczęła się moja przygoda z popularnym, a dla niektórych wręcz legendarnym wirusem.Przypuszczenia dotyczące zakażenia potwierdził wynik pozytywny otrzymany przez mojego współlokatora. Dotychczas diagnoza zarażenia koronawirusem była dla mnie nie do końca realną wizją. Starałam się robić wszystko by chronić może nie tyle siebie, co przede wszystkim bliskich. Czarny pijar wokół wirusa, podobnie zresztą jak u innych ludzi, przesłonił mi oczy i pozwolił bać się wyłącznie tej […]