Introwertyzm, powiadasz?

Pierwszy dzień izolacji, ogłoszenie o zamknięciu szkół, uczelni. To dla większości z nas było odetchnięcie z ulgą. Spokój, harmonia, sielanka w domowym zaciszu na dłuższy czas. Czas na nasze domowe hobby, leniuchowanie, jak głosi status quo dziewczyn na Tinderze: „sen, netflix, jedzenie 😴🍕🎥„. Dziś mija już ponad miesiąc od tych wydarzeń, kwarantanna trwa nadal. Wy wszyscy, którzy stanowczo uważaliście się za osoby introwertyczne, czy tęsknicie teraz za światem zewnętrznym? Przyjrzyjmy się bliżej temu typowi osobowości.

W ostatnim czasie odnoszę coraz mocniejsze wrażenie, że ta fala radości, spowodowana nakazem pozostania w domu, prawie całkowicie zanikła. Rzesza dumnych introwertyków obecnie zmalała do garstki ludzi. Teraz pojawia się pytanie: czy to natura naszej osobowości, czy też zwyczajna potrzeba wyciszenia się, odpoczynku od zgiełku codziennej rutyny? Wszak każdą potrzebę można zaspokoić, na ten moment wydaje mi się, że szala przechyliła się w przeciwnym kierunku, brakuje balansu.

(Photo by Douglas Glass/Paul Popper/Popperfoto/Getty Images)

Pojęcie introwertyzmu i ekstrawertyzmu opracował znany szwajcarski psychiatra Carl Gustav Jung. To coś w rodzaju głównych kierunków naszej psychiki, warunki, które dają nam komfort, radość, zadowolenie. To ogólna energia psychiczna, która napędza nas do funkcjonowania, do działania. „Introwersja” składa się z łacińskiego „intra”, czyli wewnątrz, i „vertere” – zwracać się. Introwertyk to zatem osoba, która z samotności i wyciszenia czerpie radość i chęć do życia. Czy do tego możemy porównać osoby śpiące do godziny 15 i nie mające na nic ochoty?

Z mojego doświadczenia, moi drodzy, sam myślałem, że wolę spędzać czas samotnie. Czułem zmęczenie będąc głównie wśród ludzi, znajomych, wykładowców. Chciałem odpoczynku tak bardzo, że myślałem, że jest to moją naturą. Ale przesada nigdy nie jest dobra.

tumblr.com

Ludzie uzależnieni od social mediów byli piętnowani, a dziś, o ironio, rzeczywistość sama nas od nich uzależnia. Bo jak inaczej mamy skontaktować się z ludźmi? Po miesiącu kwarantanny większości z nas kontakt wirtualny wychodzi już uszami i nosem, spora część dała by wiele za możliwość spotkania się ze znajomymi „w realu”.

Aby nie kończyć smętnie, bo tego smętności aktualnie nie brakuje, spójrzmy na plus. Dziś mamy 20 kwietnia, w wyniku zmiany w obostrzeniach przywrócono nam dostęp do lasów i parków! Wybierzcie się zatem na spacer, ubierzcie słuchawki, posłuchajcie ulubionej playlisty, nacieszcie się słoneczkiem i przyrodą. Sam się zdziwiłem, z jakich prostych rzeczy, które zawsze mnie otaczały, mogę czerpać radość. A wcześniej mijałem obojętnie. Potraktujmy ten czas jako ciekawy eksperyment na naszych osobowościach.

Dużo zdrowia i wytrwałości!